Dziecko, LIFESTYLE

Daj spokój. Taki jest ten świat.

Wiecie co mnie przeraża? Kobiety, matki, przychodzące z dziećmi do apteki, niczym upiór, cień własnych siebie. Bez cierpliwości, znerwicowane, niezadowolone i bez czułości. Przerażają mnie kobiety, matki w tłustych włosach, z nadprogramowymi kilogramami i brakiem chęci do życia. Przeraża mnie obecny system, który nagradza za każde kolejne wydane na świat dziecię, nie patrząc na konsekwencje owych działań dla małych istot. Przeraża mnie świat pełen zazdrości, zawiści i braku szacunku dla drugiego człowieka. Przeraża mnie starość, a właściwie gorycz starych ludzi, ich wrogość wobec innych, ciągłe niezadowolenie i głośno wylewane pretensje przy aptecznej ladzie. Czy zastanawialiście się kiedyś do czego to wszystko zmierza?

miłość matki do syna

Codziennie patrzę na to co wokół widzę i nie dowierzam. Trudno mi zrozumieć dlaczego my sami sobie utrudniamy życie. Dlaczego pogoń za pieniądzem jest ważniejsza od podstawowych wartości. Dlaczego mimo wiary i prokatolickiego społeczeństwa zachowanie daleko odbiega od nauk kościoła. Czy mówiłam już Wam kiedyś jak trudno jest pracować z ludźmi? Face to face, na każdy temat, od stanu zdrowia zaczynając, przez leki, sytuację rodzinną, na polityce kończąc. Nie raz mi się oberwało za obowiązujące przepisy, za błędy na receptach, za odgórne ograniczenia ze względu na brak dawkowania. Za odmowę wydania leków, kiedy to pacjent „nie miał czasu udać się do lekarza”, a prosi o medikamenty zarejestrowane wyłącznie na receptę. Później obrywam za to, że się nie zgadzam, że nie rozumiem sytuacji i brakuje mi empatii. Muszę znosić humory i całkowity brak nastroju. Zły dzień. Obrywa mi się za niepogodę i niskie emerytury. Nawet za to, że nie pomalowałam ust na ten kolor co dnia poprzedniego! Ach… trudno czasem mówić. Człowiek człowiekowi wilkiem- taka bardzo trafna parafraza.

spacer razem mama i syn

Doskonale wiem, jak trudno jest być mamą. Jak trudne jest całkowite poświęcenie, oddanie, rezygnacja z siebie i własnych przyjemności. Jak ciężko jest zarywać nocki, być na każde zawołanie, dbać, pielęgnować, dawać wszystko to, co najlepsze. Rodzicielstwo zmienia życie, jest piękne i cholernie wymagające. Zmienia też małżeństwo, sprowadza na ziemie. Romantyczny, sobotni wieczór często zmienia się w rutynowe ogarnianie domu. Bo w tygodniu nie ma czasu, brakuje go na pranie, prasowanie, nie mówiąc o zrobionych paznokciach, ułożonych włosach i pełnym makijażu. Jednak- Czy kobieta będąc matką musi jednak jednocześnie rezygnować z bycia płcią piękną? Czy słowo mama to jednocześnie zaniedbana i z worami pod oczami kobieta? Sama się wzbraniam przed tym schematem. Oprócz pracy, domu, zarwanych nocek ZAWSZE, mimo wszystko, mam umyte włosy, pomalowane rzęsy, nieco fluidu dla zamaskowania zmęczenia. Wiem, że pewnie poleje się fala hejtu za te słowa, jednak nie rozumiem kobiet, które ze względu na macierzyństwo przestają o siebie dbać. Wiem, że są wówczas ważniejsze sprawy na głowie, że chęć bycia piękną w tym okresie życia to próżność i niedojrzałość. Jednak bycie zadbaną, a ZROBIONĄ lalą to dwie różne kwestie.

kobieta matka

Piszę o tym, bo codziennie spotykam kobiety, które głównie dla dóbr materialnych decydują się na kolejne ciąże. Które to świadomie mówią, że „nie opłaca” im się podjąć pracę. Które to okropnie przemęczone nie myślą o przyszłości własnej i swoich dzieci, żyją tu i teraz, sądząc, że jakoś się ułoży. Wolą siedzieć w domu, korzystać z zasiłków. Chciałabym być taką optymistką.

popularny blog

Po wielu doświadczeniach stwierdzam- Najlepiej być szarym, wtapiać się w tłum. Jak będziesz inny, barwny- dostaniesz po uszach. W obecnym świecie nie wolno się chwalić. Nie wolno cieszyć się z własnych osiągnięć i sukcesów. Lepiej nie pokazywać, nie ujawniać, schować za płotem bo Ci zabiorą. Wydłubią oczy za to, że Ci się udało. Jak pokażesz w sieci drogi samochód, prawie nikt nie polubi zdjęcia. Z zawiści, zazdrości, obgada, przeklnie, a nie polubi mimo, że przypatrywać się będzie z niedowierzaniem dłuższą chwilę. Bo jak on to robi? Czyjś sukces nie stanowi mobilizacji, chęci do działania, a wzbudza negatywne uczucia. Niechęć, zazdrość i zawiść.

Sama czasem nie dowierzam ale nawet taki lokalny, mały blog jak mój, pokazuje polską mentalność! Otóż- Na swoim profilu widzę statystki, ilość osób odwiedzających, śledzących… jest ich całkiem sporo! Nawet kilka tysięcy dziennie! A serduszek jak na lekarstwo… Przyzwyczaiłam się, nie szukam przyczyny, robię swoje. Dla siebie, własnej satysfakcji. Zawsze pozostaje jednak niedosyt- Skoro sprawdzasz, wchodzić, to dlaczego nie polubisz? Przecież widzę, że klikasz, na bieżąco śledzić bloga i media społecznościowe. Przykre ale prawdziwe.

Boję się starości. Boję się, że będę taka sama.  Obecnie nie rozumiem ludzi w podeszłym wieku. To od nich często dostaje mi się najwięcej. Trudno im dogodzić, znać ich myśli, wiedzieć o jaki lek chodzi skoro według seniorów nawet popularny lek przeciwbólowy jak Apap zaczyna się na P, nie na A. Potrafią się bulwersować kilkanaście minut, że nie znam medikamentów z reklamy (pomimo tłumaczenia, że reklam nie oglądam). Z jednej strony świadomość demencji w tym wieku pozwala na zaniki pamięci. Z drugiej zawód mój wymaga pokładów empatii i asertywności. Nie mniej jednak również oczekuję od starszych osób grzeczności, tak samo cierpliwości i miłego słowa. I zrozumienia, że nie zawsze uda mi się odgadnąć ich myśli za pierwszym razem. Skoro seniorzy stawiają wymagania- dlaczego sami od siebie niczego nie wymagają?

blog parentingowy

Na jaki świat wydajemy dzieci? Podstawą są języki, by w każdej chwili potomstwo mogło opuścić granice i zacząć spokojne życie. By cieszyć się każdą chwilą, niezależnie od sytuacji politycznej. Trudny temat. Taki jest ten świat.

5 komentarzy

  1. Alina

    18 lutego 2019 at 09:36

    Witam,
    Ja jestem taka troche zaniedbana mama 2.5 latka i jedenasto-miesiecznego malucha! Oczywiscie zawsze umyta i w czystych ubraniach! Przygladam sie pani pieknym zdjeciom i tez bym tak chciala, a jednak brakuje energii na cokolwiek wiecej niz absolutne minimum!
    A propos serduszek: Swietny tekst dziekuje! Przeczytalam z przyjemnoscia i zostawilam „ lika” ale przypuszczam, ze gdyby nie wzmianka w tekscie nawet nie pomyslalabym by to zrobic…
    Nie ma w tym zadnej zlosliwosci, tylko zupelny brak zainteresowania tym rodzajem ocen!

    1. Izabela

      25 lutego 2019 at 23:01

      W poście właśnie piszę, że to minimum u kobiety jest jednak najważniejsze 🙂 Nie potrzeba wiele…Dziękuję bardzo za komentarz i serduszko 🙂

  2. Patrycja

    5 marca 2019 at 15:09

    Może już taki jest ten świat, ale to bardzo ważne, aby mieć czas dla swojego dziecka.

    1. Izabela

      5 marca 2019 at 15:49

      Oczywiście, że bardzo ważne jest mieć czas dla dziecka. Równie istotne jest też pokazanie mu, że życie nie polega jedynie na sielance i siedzeniu w domu ale czasem bardzo ciężkiej pracy. Wiele kobiet mówi mi, że podjęcie pracy jest po prostu dla nich nieopłacalne bo 500+ i dodatki dla bezrobotnych pozwalają „zarobić” nawet więcej, aniżeli etat. Czy to normalne? Ja uważam, że nie. Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno!

Leave a Reply