Dziecko, LIFESTYLE

Jesteś mamą buntownika, który to nie lubi swojego łóżka i marzy Ci się chwila relaksu przy dobrej książce? Zajrzyj koniecznie!

Wychowanie to cholernie trudna kwestia. W sytuacjach kryzysowych, kiedy to dziecko pokazuje swoje możliwości radą służą znajomi i rodzina. Każdy nagle ma najlepszy złoty środek na wychowanie małego buntownika. Czasem nam samym trudno znaleźć w tym wszystkim najlepszą i najskuteczniejszą radę. Ja polecam książki, których to treść zawsze znajduje odzwierciedlenie w badaniach. Jeżeli już na czymś polegać to na książce właśnie. Dzisiaj kilka słów o moich ostatnich papierowych hitach.

książki dla rodziców

„Mały Buntownik, Instrukcja obsługi. Kiedy kryzys jest motorem rozwoju”. Anne-Claire Kleindienst, Lynda Corazza. Wydawnictwo Muza.

Bunt to zachowanie dziecka, które najbardziej mnie przeraża i przerasta. Bo co trudnego jest w byciu mamą? Jestem w stanie zrobić wszystko- wstawać w nocy, gotować, sprzątać, chodzić do pracy. To jednak nic, przy WYCHOWANIU. Dziecko daje w kość bo nie słucha poleceń rodziców, bo się awanturuje i krzyczy. To właśnie najbardziej mnie dołuje i przeraża. Czasem miałam ochotę zapaść się po ziemię, kiedy Janek wrzeszczał na placu zabaw, że nie pójdzie do domu bo nie, że nie ubierze butów bo nie, że nie pójdzie spać bo nie… Często nie wiedziałam jak zareagować, jak sprawić by syn wykonał polecenie bez awantury, bez krzyku. Ogromną pomocą jest wspomniany poradnik. To ilustrowana książka, przedstawiająca scenki z codziennego życia i możliwe rozwiązania oraz reakcje rodziców bez psucia relacji z dzieckiem i jego samopoczucia.  Dodatkowo- co robić, kiedy dziecko nie radzi sobie z emocjami w samochodzie, uzależniło się od ekranu smartfona, czy kiedy nie pozwala nam swobodnie rozmawiać. To rozwiązanie na jeszcze wiele innych tematów, które utrudniają codzienne życie, a mogą zostać szybko i skutecznie rozwiązane. Wszystko za sprawą właściwego psychologicznego podejścia, kiedy to daje się dziecku wybór, pozwala mu wyrazić własne pragnienia i jego oczekiwania wobec rodzica. 

Książka tłumaczy, dlaczego należy być stanowczym i życzliwym jednocześnie. Pokazuje, że kara nie stanowi rozwiązania, bo należy zrozumieć jakie potrzeby kryją się pod trudnymi zachowaniami dziecka. A kiedy owa potrzeba zostaje zaspokojona, niewłaściwe zachowania tracą rację bytu w naturalny sposób zanikają. Moją uwagę też przykuł dział „Wspierajmy dziecko na jego drodze postępu”. Jak silnym antydepresantem jest wsparcie najbliższych. Jak ważne jest, by dostrzegać każdy, nawet najmniejszy postęp i nie wychwalać, a po prostu sygnalizować, że go zauważyliśmy.

Ja już jestem wdzięczna tej lekturze i wiem, że będzie jeszcze długo mi towarzyszyć. Wychowanie dziecka to najtrudniejsza w świecie rola i takie narzędzia pozwalają śmiało rozwijać skrzydła by dać kierunek sensownemu rodzicielstwu.

bunt dwulatka

„Tomcio rozwiązuje problemy”, Anna Kańciurzewska. Kreatywne książeczki terapeutyczne.

Ile nocy zarwałyście drogie mamy odkąd na świecie pojawiły się Wasze pociechy? W pierwszych miesiącach nocne karmienie, później kolki, zęby i nocne lęki. Jak te pierwsze są zupełnie naturalne, tak lęki i koszmary potrafią przysporzyć sporo stresu. Większość z nas przeczekuje ten okres w którym się pojawiają i wierzy, że dziecko w końcu „wyrośnie”, męcząc się każdej nocy i budząc rano z potwornym bólem głowy z niewyspania. Czy zatem można rozwiązać problem by pomóc sobie i dziecku? Okazuje się, że z ogromną pomocą przychodzi poradnik terapeutyczny „Tomcio rozwiązuje problemy”. To książka, która składa się z kilku działów. Na początku instrukcja, czyli jak z niej korzystać by uzyskać zamierzony efekt. Później możemy wybrać konkretny dział, w zależności od problemu, który to aktualnie nas dotyczy: Tomcio ma koszmary senne, Tomcio nie chce spać, Tomcio boi się ciemności, Tomcio woli łóżko rodziców i Bajki ułatwiające zasypianie.  Tomik ten nie tylko odróżnia lęki od koszmarów- daje też cenne wskazówki jak na nie reagować oraz za pomocą specjalnie skonstruowanej bajki tłumaczy dziecku, że nie są niczym groźnym. Pokazuje rodzicom jak powinna wyglądać higiena snu i jakie nawyki wprowadzić przed zaśnięciem. Daje wskazówki pozwalające oswoić się dziecku z ciemnością oraz pokazuje jak przygotować do samodzielnego spania. Te i wiele innych cennych rad znajdziecie w małym tomiku. Myślę, że to rewelacyjna propozycja, która znajdzie swój moment w każdym domu.

książki terapeutyczne dla rodziców

 

„Mama”, Sylwia Kubryńska. Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

To powieść, którą po pierwszych kilkunastu stronach chciałam rzucić w kąt. Historia obrazująca sfrustrowaną młodą kobietę i jej niechciane dziecko. Przedstawiająca negatywne emocje i niechęć do poczętego maleństwa, bo „pojawił się nie w porę”, bo wpadła na studiach, bo zapomniała czym grozi przypadkowy seks. Mimo mojego oburzenia i niezrozumienia postanowiłam brnąć dalej… w kolejny epizod- poród, brak środków do życia, brak mieszkania i kochającego męża. Dramat i rozpacz. Sytuacja, w której żadna z nas nigdy nie chciałaby się znaleźć. Bez wsparcia i pomocy od najbliższych, nikt tylko ONA- świeżo upieczona matka, zdana wyłącznie na siebie. Aż tu nagle ta sama ONA znakomicie odnajduje się w nowej roli.

Książka ta pokazuje jak bardzo nasze życie zmienia się po narodzinach potomstwa, jak kobieca wrażliwość przeobraża się strach o zdrowie i życie nowonarodzonego dziecka. Jak matka walczy o byt, jak zamienia słabość w sukcesy zawodowe i stara się na nowo układać sobie życie. Niestety często nie mamy wpływu na to, co przyniesie nam los i nawet najlepsza partia na męża (bo z dobrej rodziny, bo zamożny, chodzący ideał) nie obdarzy miłością i rodzinnym ciepłem. Dodatkowo lektura obrazuje matczyną pozycję wobec dziecka- najlepszy w przedszkolu, najlepsza rola na jasełkach, najlepszy z matematyki. Ciągła pogoń za idealizmem, a przy tym brak dobrych metod wychowawczych i późniejszej kontroli na kilkunastolatkiem.

„Mama” daje do myślenia i wciąga coraz bardziej z każdym kolejnym rozdziałem. Polecam każdej kobiecie, która mając rodzinę i kochającego męża dalej szuka poczucia szczęścia. Owszem-codzienność potrafi przytłaczać, jednak żadne obowiązki i sporadyczne kłótnie nie stanowią życiowego dramatu.

mama opinia

Dobra książka odpręża, pozwala odetchnąć, uczy i rozwija naszą wyobraźnię. I choć wciąż brakuje mi czasu, to wykorzystuję każdą wolną chwilę (np. podczas jazdy samochodem) by oddać się lekturze. Czasem wyszukuję nowe tomiki w internecie, innym razem to Wy podsuwacie mi Wasze propozycje. Szukam porad i wsparcia, a innym razem oddaję się powieści, by wczuć się w rolę bohatera i z refleksją spojrzeć na swoje życie.

Mogłoby się wydawać, że w domie internetu tradycyjne książki schodzą na daleki plan, a jednak to tylko złudzenie i nadal warto po nie sięgać. To one wyznaczają nam prawidłowy kierunek, edukują, rozwiewają wątpliwości i dają perspektywę. Ja to wiem 🙂

KochanePiszcie jakie są Wasze książkowe hity, a z przyjemnością się z nimi zapoznam.

 

 

 

Leave a Reply