Bez kategorii, Dziecko, LIFESTYLE

„Mamo, chcę kupę” Jamie Glowacki- recenzja książki

Nauka korzystania z nocnika jeszcze przed Twoim maluchem? Już na samą myśl zalewasz się zimnym potem i nie masz pojęcia od czego zacząć? A może już czas najwyższy aby zakończyć z pieluchą, a Twoje dziecko wciąż miewa wpadki? Niezależnie od tego, czy temat ten jest Wam jeszcze obcy, czy też stanowi całkiem duży problem- Książka „Mamo, chcę kupę!” Jamie Glowacki z pewnością ułatwi Ci życie.

Recenzja tego tytułu na blogu nie jest przypadkowa. Chcę Wam pomagać w trudnych chwilach! Choć niełatwo mi podać pomocną dłoń, podsuwam podręcznik. Wiele z Was pewnie rewelacyjnie sobie radzi w kwestiach wychowania dziecka i uważa, że tego typu książki to zbędne lektury, bo przecież nie ma cudownych metod, które działały by na wszystkie dzieci. Zgadzam się z tym w 100% ale… dzieci są różne. Jeżeli więc ten problem Cię ominął- Ciesz się i pozwól innym skorzystać. Jedne dzieci leżą spokojnie podczas gdy inne wrzeszczą wniebogłosy. Jedne uczą się szybko, a inne wymagają więcej pracy i cierpliwości. Kiedy już żadna z metod babć, cioć i wujków nie skutkuje, rodzice często tracą nadzieję. Poddają się i ustępują. Autorka podkreśla „każdy dobry nauczyciel wie, że nie wszystkie dzieci uczą się w taki sam sposób. Gdy uczeń nie chce się uczyć, nauczyciel musi wykazać się kreatywnością i dotrzeć do niego w inny sposób…”

Czy Wiesz kiedy Twoje dziecko powinno w pełni samodzielnie zacząć korzystać z nocnika? Jak ważna jest nauka zdejmowania ubrań i że to właśnie one mogą być głównym powodem niepowodzenia? Ja nie wiedziałam. Kiedyś dziecko przesiadywało na nocniku jak tylko samo potrafiło usiąść. Czekało się wówczas, aż maluch wreszcie zrobi siusiu po czym nagradzało się je zabawką. Czy to absurd? Pewnie nie…bo taki maluch załatwi sprawę i tyle ale nie nauczy się kojarzyć z nią nocnika. Jak więc prawidłowo podejść do sprawy i kiedy dziecko jest gotowe, by zacząć nocnikową lekcję?

Kiedy zacząć?

No właśnie. Kiedy? Czy istnieje najlepszy moment? A może warto się wstrzymać? „Jeżeli czekacie na ten magiczny dzień, w którym dziecko samo oświadczy, że pieluchy już mu nie odpowiadają i zacznie korzystać z ubikacji to możecie marzyć dalej. Takie dziecko to fikcja.”

Powszechnie uważa się, że nauka jest najłatwiejsza, jeśli rozpoczniemy ją między dwudziestym, a trzydziestym miesiącem życia dziecka. Dlaczego właśnie to jest najlepszy czas, wyjaśnia autorka. Okazuje się, że w rozwoju dziecka istnieją określone momenty, kiedy pewne zadania może wykonać przy minimalnym wysiłku. Ponadto:

„Jeżeli dziecko nie wyszło z pieluch do czwartego roku życia, prawdopodobieństwo nocnego moczenia się w łóżku wzrasta o 50 procent”.

„Po trzydziestym miesiącu życia pociecha zacznie wykształcać indywidualne cechy- będzie się uczyć tego, że jest odrębną osobą. Proces ten charakteryzuje się buntem i sprzeciwem, ponieważ maluch nauczy się wyrażać własną wolę[…] to właśnie wasze dziecko po raz pierwszy będzie rozdawać karty, bo przecież to od niego zależy, kiedy zrobi siusiu czy kupkę. Nie uda Wam się wygrać„.

Ponadto maluch wykazuje pewne cechy, które świadczą o tym, że jest już gotowy.

Jak tego dokonać?

Jamie Glowacki, mama i autorka książki od parunastu lat pomaga rodzicom oswajać dzieci z nocnikiem. Jej metoda to kilkuetapowy proces, który zawsze kończy się sukcesem. Dlaczego? Otóż, ekspertka nie tylko dokładnie tłumaczy jak powinniśmy postępować ale porusza też wiele problemów, które mogą na danym etapie nauki się pojawić. Wyjaśnia potencjalną przyczynę oraz daje rozwiązanie, które czasem niestety jest też powrotem do poprzedniej fazy. Pomaga nam przejąć pałeczkę i pokierować dzieckiem. Przewiduje nawet najtrudniejsze sytuacje, chwile, przez które wielu rodziców rozkłada ręce i po prostu się poddaje. Bunt i strach malucha przed nocnikiem to rzecz naturalna. W końcu „możliwe, że Wasze dziecko miało na sobie pieluszkę zanim pierwszy raz je nakarmiono![…] Nic więc dziwnego, że teraz tak diametralna zmiana może wywołać u dziecka lęk”.

Dzięki dokładnej instrukcji, możemy być spokojni. Wiemy co robić, jak postępować. Jesteśmy przygotowani na każdą sytuację , nie poddajemy się i cierpliwie czekamy.”Bielizna, samodzielne zgłaszanie potrzeb, suche ubrania po drzemkach i nocach to rzeczy, które pojawiają się po około trzech tygodniach od rozpoczęcia nauki.” Autorka wiele razy podkreśla „każde dziecko jest indywidualnością- ma swoje metody i własną krzywą uczenia się. To, że wasze dziecko nie przyzwyczai się do nocnika tak szybko, jak myśleliście, wcale nie znaczy, że nie jest mądre„.

Dodatkowe rozdziały książki poświęcone są na wyjątkowe okoliczności, naukę kiedy dziecko chodzi do żłobka lub kiedy nadzór nad nim sprawuje opiekunka. Autorka podpowiada jak radzić sobie w toaletach publicznych oraz daje też ściągę dla tatusiów.

Polecam ten tytuł wszystkim tym, którzy pragną z łatwością i wewnętrzną harmonią oswoić swoje dziecko z nocnikiem oraz tym, których zawiodły wszystkie inne sposoby. Bo nawet jeśli sytuacja wydaje się być beznadziejna- w rzeczywistości wcale taka być nie musi 🙂

2 komentarze

  1. Monika

    30 listopada 2016 at 18:23

    A czy Pani bedzie czekać z nauka do tego 20 miesiąca ? Czy moze wczesniej ?

    1. Izabela

      1 grudnia 2016 at 11:21

      W książce jest specjalny rozdział dotyczący nauki wcześniej (przed 20 miesiącem) i później (po 30). Autorka porusza kwestię potencjalnych problemów, które mogą się wówczas pojawić. My właściwie już zaczęliśmy przygodę z nocnikiem, jednak Janek w żłobku i tak z niego nie korzysta. Pewnie spróbujemy jeszcze raz w okresie wakacyjnym, wówczas będzie miał około 18 miesięcy (książka też zawiera wskazówki jak postępować kiedy dziecko chodzi do żłobka, co jest dla mnie fenomenalnym odkryciem!)

Leave a Reply