Zdrowie i pielęgnacja

Obawy przyszłej mamy, czyli cała prawda z perspektywy czasu.

Czy podołam? Czy wystarczy sił aby zaspokoić potrzeby małego człowieka? Jak wychować, aby nie popełnić błędów? Czy będę dobrą matką? Czy to na pewno dobry moment na dziecko? To tylko jedne z niewielu pytań, które nasuwają się kiedy widzisz dwie kreski na teście ciążowym. Prawda jest taka, że rodzicielstwo to stres od momentu poczęcia. To najważniejsza, a tym samym najtrudniejsza w życiu rola.

Nawet ciężkie studia, pamięciowa nauka i wysokie wymagania nie wyssały ze mnie aż tyle energii. Bo bycie mamą to ogromna odpowiedzialność i ciągła obawa o zdrowie i życie dziecka. Do tej pory niezależna, pochłonięta pracą, robiąca karierę, a tu nagle całodobowa opieka, poświęcenie i oddanie. Czego się bałam zanim urodziłam swoje pierwsze dziecko?

będę mamą

 

Czy będę dobrą mamą?

Choć trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, chyba każda kobieta zadaje sobie to pytanie. Czy będę potrafiła poświęcić wystarczającą ilość czasu swojemu dziecku? A może powinnam w pełni oddać się macierzyństwu? Wiele kobiet pozostaje w domu do około trzeciego roku życia dziecka. Wówczas mogą całkowicie oddać się potomstwu, poświęcić mu cały swój czas.  Ja postanowiłam inaczej jeszcze będąc w ciąży. Nie byłam pewna czy to się uda ale wiedziałam, że bardzo chcę wrócić do pracy. I wróciłam. Teraz wiem jak trudno jest pogodzić pracę, prowadzenie domu i opiekę nad dzieckiem jednocześnie. Czas, który mogłabym poświęcić dziecku, przeznaczam na nadrabianie domowych zaległości. Mimo codziennej, wspólnej  zabawy mam spore wyrzuty sumienia, że jest jej zdecydowanie za mało. Czy jestem dobrą mamą? Nie wiem. Uważam jednak, że każda kobieta jest najlepszą matką dla swojego dziecka, jeśli nie postępuje wbrew sobie.

zostanę mamą

Czy to jest dobry moment?

No tak- lekarz potwierdza ciążę, a ty zastanawiasz się, czy to najlepszy moment. Prawda jest taka, że nie ma idealnego czasu na dziecko i mówi to każdy. Zawsze są i będą inne kwestie, które z pozoru przeszkadzają w rodzicielstwie. Owszem- ważne jest życie zawodowe,  dziecko jednak nie musi stanowi przeszkody, jeśli sami jej nie tworzymy! Mieszkanie zawsze będzie za małe, no chyba, że mamy już 150 metrowy dom. Pieniędzy również wciąż brakuje i brakować będzie bo życie to inwestycja, a młodzi ludzie marzyć będą zawsze. Zatem- dziecko to najlepsza mobilizacja by dążyć do celu. Z czasem dostrzeżesz, że wszystko jest możliwe i w głównej mierze zależy to od dobrej organizacji.

jak to jest być mamą

Czy wystarczy sił i cierpliwości?

Obawiałam się tego jeszcze będąc w ciąży i teraz sama przyznaję- tych dwóch rzeczy wciąż mi brakuje. Początkowo tryskałam energią. Euforia i szczęście związane z narodzinami syna były jak magiczny zastrzyk. Obecnie jednak zmęczenie daje się we znaki. Pobudka o szóstej, szybka toaleta, kanapki do pracy. Żłobek, później odbiór dziecka, powrót do domu, gotowanie, pranie, sprzątanie. W międzyczasie spacer, zabawa, kąpiel i czytanie bajek. Kilka godzin snu, by znów powtórzyć poprzedni dzień. I tak bez przerwy, bo niestety pracuję też w weekendy więc czasu na odpoczynek brak. Staram się jak mogę, jednocześnie ciesząc się, że jestem młoda bo w końcu trzydziestka dopiero za dwa lata, a z wiekiem sił będzie jeszcze mniej. Dziecko uczy pokory. To jedna z niewielu prawd, które usłyszałam jeszcze będąc w ciąży. Nikt nie da Ci takiej lekcji życia jak własne potomstwo. A cierpliwość przychodzi sama. Z czasem, powoli każdy dojrzewa do tej roli.

popularny blog parentingowy

Jak właściwie wychować dziecko?

Wychowanie to najtrudniejsza kwestia. Zabraniać, czy ulegać. Karać, czy stosować bezstresowe wychowanie. Dać klapsa, czy ignorować niepoprawne zachowanie dziecka. Wcześniej nie miałam pojęcia jak wychować dziecko. Teraz wiem, że to każdy rodzic jest najlepszym nauczycielem. To on wie jak postępować bo działa zgodnie z intuicją. Wiem też, że słuchanie rad innych w niczym nie pomaga. To ty sama najlepiej znasz swojego malucha, wiesz też jak postępować, a wątpliwości możesz konsultować z psychologiem.

blog parentingowy

Czy maluch będzie zdrowy?

Troska o zdrowie nienarodzonego dziecka nie dawała mi spać w nocy. Stres przed każdą kontrolą u ginekologa i  szczegółowa diagnostyka. To chyba dotyczy każdej kobiety. Zrobisz wszystko, aby mieć pewność, że Twoje dziecko urodzi się zdrowe.

Obecnie sen z powiem spędza każda choroba synka. Kontrola temperatury w nocy nawet co godzinę. Do tego bezradność i  bezsilność, a przy tym ogromna chęć pomocy. Człowiek odda wszystko, aby ukoić ból, pomóc w cierpieniu. Miłość bezgraniczna i całkowite poświęcenie to cała ty i ja, bo tak właśnie zachowa się każda matka.

wkrótce będę mamą

Przyznam Wam, że będąc w ciąży bałam się strasznie. Z perspektywy czasu wiem, że miłość przezwycięży każdy strasz, a własny instynkt potrafi obrać najlepszą drogę. Chciałabym powiedzieć, że największy stres mamy już za sobą ale wiem, że jeszcze długa droga przed nami. Bogata w doświadczenie wiem, że zdrowy rozsądek, obserwacja dziecka i w razie potrzeby, porada doświadczonego lekarza stanowią często rozwiązanie problemu. Warto z nich korzystać.

 

4 komentarze

  1. Little Frog

    20 września 2017 at 14:56

    Bardzo przydatny wpis! Myślę, że każda przyszła mama zadaje sobie wszystkie te pytania w ciąży, i choć oczekują złotych rad każda z nich prędzej czy później będzie potrafiła na nie sama odpowiedzieć. Pozdrawiam 🙂

  2. Anastazja

    21 września 2017 at 09:42

    Ostatnio miałam podobne obawy. Często myślałam, że nie będę mieć czasu na zakupy. Dlatego też przerzuciłam się na zakupy na: https://sosimply.pl/buty/polbuty . Wszystko co chcę kupię szybko i w jednym miejscu, bez wychodzenia z domu. Także większość obaw odchodzi, jeżeli wiemy że jesteśmy uporządkowane

  3. Alka

    12 października 2017 at 11:27

    Oj świetny wpis – dokładnie takie pytania sobie zadawałem przed i po urodzeniu, i zadaje je sobie nadal – do tego presja z tv, gazetek, i internetu żeby być „idealną mamą”.. ale jakoś musimy dawać radę dziewczyny 🙂

  4. Krystyna

    29 listopada 2017 at 22:47

    O matko! Miałam dokładnie tak samo. Trudny orzech do zgryzienia to macierzyństwo było dla mnie, gdy miałam jakieś 20 lat, ale to też inne czasy i w ogóle. Nie wiedziałam kompletnie nic, a mało też miałam. Pamiętam, jak trzeba było do szpitala przynosić całe walizki, reklamówki czy nawet torby pełne rzeczy, aby być dobrze przygotowanym na przyjęcie dziecka i to było na porządku dziennym. Teraz cieszę się, że szpitale wyszły trochę na rękę każdej mamie i są w stanie część rzeczy zapewnić, ale jednak to i tak nie pomniejsza wkładu finansowego, jaki musimy włożyć, żeby być gotowym na nowego członka rodziny. Gdy miałam drugie dziecko, to wpływ telewizji był widoczny i powstawało mnóstwo programów czy blogów na temat macierzyństwa. Zgubić się w tym wszystkim można 🙂 a szczególnie jeśli chodzi o wyprawkę dla dziecka. Moja przyjaciółka kupiła dla mnie gniazdko dla noworodka, aby mój Kacperek miał wygodnie i się nie wyślizgnął podczas gwałtownych ruchów. Myślę, że to całkiem przydatna rzecz, którą warto mieć gdzieś zawsze przy sobie.Pozdrawiam 🙂

Leave a Reply