fajne rzeczy i gadżety, wyprawka

Jaki wózek wybrać?

Stwierdziliśmy, że przyszedł czas na poważne zastanowienie się nad wózkiem. Przejrzałam wiele stron internetowych prezentujących wózki polskich i zagranicznych marek. Czytaliśmy opinie blogerek, przeglądaliśmy też prezentowane testy wózków. Ich porównania pod względem funkcjonalności, szybkości składania i wagi. W końcu wybraliśmy się do sklepu, aby obejrzeć każdy z tych modeli na żywo, dotknąć, przetestować. Wybór był na tyle trudny, że jak na razie odłożyliśmy decyzję zakupu na za kilka tygodni. Wszyscy (łącznie ze sprzedawcą) wyróżniają i prezentują tylko zalety wózka. My dostrzegamy też wiele wad, nawet jeżeli chodzi o sprzęt z wysokiej półki. Dodam też, że skupiliśmy się głównie na wózkach renomowanych marek. Oczywiście przede wszystkim z  myślą o maluszku, któremu ma być wygodnie i bezpiecznie. Nie będę ukrywać, że trochę też z własnej wygody. Zapracowany tata, będzie mógł mi pomóc jedynie po pracy, bądź w weekendy. Na co dzień radzić będę sobie sama. Raczej do moich obowiązków należą też domowe zakupy, a wybieranie się do sklepu z maluszkiem to sama przyjemność. Trzeba też do niego dojechać, gdyż mieszkamy pod miastem. W związku z tym, przedstawiam jakie cechy powinien posiadać wózek, który pojawi się w naszym domu (kolejność nie jest bez znaczenia):

*Posiadać dobrą amortyzację (jest to niezbędny podczas spacerów w terenie, czy na nierównych chodnikach. Nie wyobrażam sobie martwić się o bezpieczeństwo dzidziusia podczas pokonywania dziur),

*Być lekki (tak, żebym mogła sama go zapakować do bagażnika, ale też i łatwo wypakować bez siłowania się),

*Łatwo się składać (Każdemu ułatwi to podróż z wózkiem. Mało tego- zachęca do wspólnej podróży. Nie trzeba się przejmować kolejnym składaniem i rozkładaniem wózka, skoro jest to tak łatwe, że można to zrobić jedną ręką),

* Mieć dużą gondolę ( Janek urodzi się na początku grudnia, konieczne jest więc ciepłe ubranie dziecka, a nawet śpiworek. Kiedy będzie miał 3 miesiące, nadal będzie zimno, a on sam nie będzie już wcale taki mały. W niewielkiej gondoli, otulony z każdej strony, musiałby leżeć bez ruchu.),

* Bardzo dobrze się prowadzić. Co to dla mnie oznacza? Fakt, że przy prowadzeniu wózka nawet jedną ręką, musi być on posłuszny. Jechać dokładnie w tym kierunku, w którym chcemy (uwierzcie, nie dotyczy to wszystkich wózków),

* Po złożeniu powinien zajmować jak najmniej miejsca (Tak, aby wszystko zmieściło się w bagażniku i…. w domu! Zastanawialiście się gdzie później schować gondolę? Niestety w naszym mieszkaniu nie mamy aż tyle miejsca, żeby pomieścić tak duży karton. Bo przecież oprócz niego jest jeszcze wiele innych rzeczy do schowania. Są wózki, których gondola składa się na płasko, co uważam za dużą zaletę),

*Mieć przekładaną rączkę. Nie wiem czy to dobrze ujęłam. Chodzi o możliwość przełożenia rączki z jednej strony na drugą, tak aby raz móc patrzeć na twarz dziecka, a za chwilę pozwolić mu spokojnie oglądać świat,

*Nowoczesny design. Raczej wszystko co kupujemy, ma określony współczesny styl. Nie zdecydujemy się więc na klasyczny wózek, przypominający lata 90.

Na co więc padł wybór?

3. Mutsy Igo

Wózek dla dziecka Mutsy Igo

Czy spełnia nasze oczekiwania?

Duży plus za składanie stelaża wraz ze spacerówką. Wykonany z dobrej jakości materiałów, wydaje się więc , że posłuży na długo. Ma niestety kilka mankamentów.

-Model, który oglądaliśmy w sklepie posiadał dość małą gondolę. Ma ona owalny kształt, jest dość wąska i krótka. Co prawda powoduje to, że wózek prezentuje się bardzo zgrabnie. Jest to dobrze wykonany. Wysokiej jakości materiały powodują, że już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie dopracowanego do perfekcji wózka,

-gondola się jakby kołysze. Do mnie to mocowanie nie przemawia.

Rączka nie jest przekładana. Przekładane jest jednak siedzisko. Niemożliwa jest ta operacja w momencie, kiedy dziecko siedzi/leży w wózku,

-składania trzeba się nauczyć, nie jest intuicyjne,

-gondola nie jest składana,

-mały kosz na zakupy.

2. Quinny Moodd

 

Jaki wózek dla dziecka - quinny moodd

Nowoczesna konstrukcja, inna niż wszystkie. Przyciąga uwagę rozmieszczeniem kół, białym stelażem połączonym z ciemnym kubełkowym siedziskiem. Wózek automatycznie się rozkłada. Posiada składaną na płasko gondolę. Ma też regulowane oparcie na nóżki. Zachęceni pozytywnymi opiniami, dotyczącymi funkcjonalności, postanowiliśmy przyjrzeć się mu bliżej.

Co nam nie odpowiadało:

niewielka gondola,

-konstrukcja designerska, jednak wydaje się mało stabilna. Podczas testów w sklepie, gondola się cała trzęsie,

-nie jestem pewna czy przednie, pojedyncze kółko poradzi sobie w bardziej piaszczystym terenie,

nie jest wcale lekki,

-ma mały kosz na zakupy.

1. Bugaboo Cameleon 3

 

Wózek dla dziecka - bugaboo cameleon 3

Inny niż wszystkie. Zapewne nie każdemu się spodoba. Wygląd raczej minimalistyczny, do wyboru jedno, lub dwukolorowy. Ogromny plus za gondolę (wreszcie wydaje się być wystarczająco duża, przypomina zaokrąglony prostokąt). Prowadzi się rewelacyjnie, jest lekki i zwrotny.  Duży plus za przekładaną rączkę. Jako jedyny ma możliwość złożenia przednich kół, co umożliwia wykorzystanie tylko tylnej osi (praktyczne szczególnie na plaży, gdzie możemy ciągnąć wózek jedną ręką). Ma też regulowane zawieszenie.  Co nam się nie spodobało?

-mocowanie gondoli wypada dość nisko (w porównaniu do innych wózków),

-dość krótka rączka, uporczywe w przypadku bardzo wysokich osób,

hamulec ręczny, nie wiem czy to dobry pomysł.

Na który padnie wybór? Zapewne okaże się już wkrótce. A według Was, Który będzie najlepszy?