ciąża, pielęgnacja ciała, zdrowie i pielęgnacja
kremy zapobiegające rozstępom- czy było warto?
Jak wiecie- od około 4 miesiąca ciąży smarowałam całego brzusia kremem przeciw rozstępom. Na początku był to Pharmaceris M Foliacti, później krem Mommy Care. W sumie zużyłam jakieś 4 opakowania. Wcierałam, masowałam i….. nie mam rozstępów!
Jak widziałam ciało kobiety po ciąży- byłam przerażona. Nie chodzi już tylko o jędrność skóry (nad tym można jeszcze popracować) ale o rozstępy! Jak pokazać się w bikini z takim brzuchem? Wiem, że to nie jest najważniejsze. Jednak szczęśliwa, świadoma swojej wartości i akceptująca swoje ciało kobieta to szczęśliwa mama. A nasze zadowolenie przekłada się na rodzinę. Postanowiłam, że spróbuję zapobiec niechcianym skazom i kupiłam kremy. Starałam się być sumienna i smarować brzuch dwa razy dziennie. Przyznam szczerze, nie zawsze tak było. Tak naprawdę, ostro pilnowałam się w 8 i 9 miesiącu (wtedy smarowałam nawet trzy razy w ciągu dnia). Efekt jest lepszy niż się spodziewałam- nie mam absolutnie żadnego rozstępu na brzuchu! O tym, czy pojawią się brzydkie kreski, nie tylko my decydujemy, Zależy to też od indywidualnych predyspozycji, kondycji skóry oraz skłonności genetycznych. Jednak tam, gdzie nie smarowałam (pośladki), pojawiło się kilka niestety Tak więc kremy działają! Jak ktoś mnie zapyta, czy było warto- oczywiście, że było, bo lepiej zapobiegać, niż leczyć!
krem Mommy Care kupicie TUTAJ, Pharmaceris TUTAJ

