Nareszcie w domu, nareszcie wszyscy razem…
To był tydzień pełen przeżyć, ogromnych emocji i niezapomnianych wrażeń. W końcu 7 grudnia urodził się nasz syn- Janek. Tej daty nigdy nie zapomnę! Patrzyłam na niego całą noc! Teraz jesteśmy nareszcie w domu, wszyscy razem. Tego co czuje mama, kiedy pierwszy raz widzi swoje dziecko, nie da się opisać. Emocje sięgają zenitu! Sam pobyt w szpitalu do łatwych nie należał (o tym w kolejnych postach). Jednak zdrowe dziecko rekompensuje wszystko.
A teraz kilka świeżo upieczonych kadrów. Świąteczna aura opanowała miasto, tak więc i u nas jelonki i gwiazdki. Bodziaka już znacie (Petit Bateau). Kocyk ocieplany to nasz nowy nabytek. Specjalnie dopasowana do wnętrza wózka. A wiecie skąd? Jak większość produktów na tym blogu- pochodzi od polskiego producenta- Makaszka Jestem niezwykle dumna, że rodzime firmy dorównują zagranicznym markom, produkując perfekcyjnej jakości, śliczne i modne rzeczy.
Jest i nowy gadżet-przytulak z motywem łapacza snów (najnowszy wzór Makaszka). Wiecie jakie jest jego znaczenie? Co nieco o tym w kolejnych postach:)





