lifestyle

TO JUŻ ROK! Dzięki Wam HomeAndBaby obchodzi pierwszą rocznicę.

To już rok! Dokładnie 11 sierpnia zeszłego roku opublikowałam pierwszy wpis. Muszę Wam wszystkim serdecznie podziękować za te wspólnie spędzonych 12 miesięcy. Za to, że nas czytacie i wspieracie. Za komentarze i ciepłe słowa, za wszystko czego tu doświadczyłam!  To był naprawdę fajny czas dla mnie (mam nadzieję, że i dla Was;).

Co zainspirowało mnie do blogowania?

Moją główną inspiracją była wiadomość o ciąży. Już wtedy wiedziałam- będę aktywną mamą, zarażającą optymizmem i energią. Ciepłym uśmiechem i codzienną radością z życia. Dodatkowego ducha dała farmaceutyczna wiedza, a konkretnie możliwość poruszenia różnych problemów (często wyniesionych prosto z apteki, kiedy to młode mamy przychodzą po radę i wsparcie). Jestem też miłośniczką rzeczy pięknych, wszelako pojętej estetyki i minimalizmu. Moją pasją jest wystrój wnętrz. Kocham skandynawski design, biel i naturalne drewno. Nie bez powodu wiele zdjęć pokazuję więc właśnie w takiej aranżacji i kolorystyce.

blog o macierzyństwie

Blogerką być.

Postanowiłam- będę PUBLICZNĄ mamą. Choć nie jest to proste- pokazywanie swojej prywatności w internecie nie jest niczym przyjemnym. Dla mnie nie stanowi to AŻ takiego problemu. Wiem, że wiele z Was to docenia. Nie chcę pouczać innych, chcę być inspiracją. Miejscem, gdzie chętnie się zagląda. Gdzie można coś zobaczyć, podejrzeć no i po prostu żywcem ściągnąć. Mój blog to nie sposób na życie, a przyjemność. Nie źródło dochodu, a możliwość otwartej dyskusji. Miejsce, które tworzę z radością i uśmiechem, , gdzie poznałam nowych przyjaciółdziękuję wszystkim Wam, które cały czas piszą wiadomości, pytają, wysyłają zdjęcia swoich maluszków! Cieszę się, że mogę mieć kontakt z tak życzliwymi i sympatycznymi ludźmi! Jesteście Wielkie!

Cieszę się też, kiedy inne mamy kupują produkty, na które sama się decyduję. Obecnie rynek akcesoriów dla dzieci jest tak przepełniony, że czasem ciężko wybrać to, co spełni nasze oczekiwania. Do tego wszechobecna chińszczyzna (choć nie każda jest zła). Wiem, że wiele z Was lubi posty o nowościach. Lubi opinie i recenzje. Nie piszę ich po to, aby narzucić komuś daną rzecz, ale po to aby jak najlepiej pokazać produkt. Uwydatnić zalety i mankamenty. Ułatwić wybór, podjęcie decyzji.  

Bardzo wspieram też polską gospodarkę, chwalę polskich producentów. Doceniam produkty w pełni wykonane w Polsce. Ich jakość jest często tak rewelacyjna, że trudno przejść obok nich obojętnie np. iHippo, czy Whisbear- tak estetycznie wykonanych pluszaków nie widziałam na żadnej sklepowej półce. Dla jasności- wybieram tylko te produkty, które uważam za godne pokazania. W naszym kraju naprawdę trudno jest prowadzić biznes. Właściwie z wielu względów (brak opłacalności i zalanie rynku tanimi, wschodnimi produktami to tylko część z nich). Dlatego też zwracam uwagę, że dany produkt to NASZ- POLSKI. Nie reklamuję, a recenzuję. Zostawiam echo i  ślad marki. Po to jest blog. Aby zwiększać świadomość. Wybieram, selekcjonuję. Nie neguję oczywiście marek zagranicznych. Te europejskie to często światowi liderzy. Kiedy trzeba- także zachwalam i polecam.

Coraz częściej na blogu pojawiają posty o tematyce prozdrowotnej- w końcu ZDROWIE DZIECKA to najwyższa wartość dla KAŻDEJ mamy. Pokazuję też wiele pomocnych akcesoriów, mogących służyć i nam i maluchom. Owszem, są gadżety dla najmłodszych dość kontrowersyjne. Jednak każdy sam decyduje. Jeden akceptuje rozwój technologii, drugi nie. Jeden wybiera standardowe, klasyczne rozwiązania, inny cieszy się z każdej rynkowej nowinki. Trzeba być asertywnym.

popularny blog parentingowy

Co daje mi blog?

Ogromną satysfakcję. Możliwość samorealizacji i spełnienia. Chwilowy oddech, siłę i energię do działania. Możliwość bycia dla innych. Posty tworzę częściami, między praniem i gotowaniem. Sprzątaniem, prasowaniem- jestem mamą jak każda inna. Choć tworzenie wpisu trwa nawet kilka godzin- to właśnie altruizm mnie napędza. 

Dla kogo jest mój blog?

Dla przyszłych i obecnych mam (oraz tatusiów- nie ma dyskryminacji;)), które czerpią radość z macierzyństwa, potrafią rozmawiać w trudnych chwilach (nie oszukujmy się, każdy je czasem ma) i się nie kryją. Cieszę się, kiedy dzielicie się swoim doświadczeniem, kiedy dajecie rady, mówicie o tym co u Was się sprawdza. Każda wskazówka jest na wagę złota! Młoda mama potrzebuje wsparcia, czasem konfrontacji swojego stanowiska. Mój blog to miejsce dla pogodnych ludzi, przychylnie nastawionych do świata i innych, chcących wspólnie celebrować dorastanie swoich pociech. Nie toleruję zazdrości i wścibstwa.

Są mamy, które często na blogi zaglądają i aktywnie w nich uczestniczą, inspirując się i czekając na kolejne wpisy. Piszą, wysyłają wiadomości, pytają i wspierają.

Wiele mam jednak zastanawia się nad sensem blogosfery (rezygnują więc z odwiedzin, otwarcie mówią, że im się to nie podoba, to nie ich życie, nie ich styl). Jak najbardziej to szanuję i akceptuję- niczego nie narzucam. Zdarzają się też nieliczne, którym publiczne życie innych bardzo przeszkadza, wylewają więc swoje żale hejtując post za postem. Nie chodzi o odmienność poglądów, a typowe negowanie. Najbardziej przykre jest to, że zazwyczaj jest to jedna jednostka, czepiąca satysfakcję z bezpodstawnej krytyki innych. Ktoś do piekła iść musi. Trudno, w końcu każdy robi to co lubi.

najpopularniejszy blog parentingowy

Dziękuję Wam za to, że jest nas już ponad 9 tys! Wspaniałych, sympatycznych, radosnych i pogodnych mam!

Co jeszcze będzie się działo?

W tym roku planuję poszerzyć strefę HOME. Pokazać trochę inspiracji, zdjęć, dużo pięknych wnętrz, porad w doborze kolorów i dodatków. Ma być pięknie i nowocześnie. Dla dużych i małych. Oczywiście posty o zdrowiu dziecka. Nie zabraknie też Janka, zestawień modowych. No i nowości na rynku, czyli gadżetów ciąg dalszy.

MAM NADZIEJĘ, ŻE KOLEJNY ROK TEŻ PRZEŻYJEMY RAZEM