Bez kategorii

Pierwsza podróż samolotem i recenzja wózka Elodie Details

Polski klimat nie rozpieszcza. Brak pogody w okresie letnim i dodatkowo wysokie ceny odpędzają rodaków od polskiego wybrzeża. My sami początkowo zdecydowaliśmy się na wakacje w Kołobrzegu. Liczyliśmy (zresztą wszyscy na to liczą), że nam się „poszczęści” i tym razem nie będzie padać. Prognozy mówiły jasno- lata u nas nie ma i jeden słoneczny dzień na tydzień urlopu to i tak dawka luksusu. Zatem, szybka zmiana planów- wakacje last minute.

recenzja wózka elodie details

Decydując się na podróż samolotem należy pod uwagę wziąć kilka kwestii. Przede wszystkim limit bagażowy.  Dziecko do 2 roku życia podróżuje bezpłatnie, jednak nie należy mu się też bagaż. Nie stanowi to problemu, gdyż nie sposób zabrać ze sobą zbyt wielu walizek. Torby podręczne, bagaż główny, wózek i uciekając maluch to już całkiem sporo. Na dwóch dorosłych przypadają dwie walizki po 20 kg. My sami zdecydowaliśmy się na jeden bagaż główny (wówczas waga może wynosić ok 30 kg jednak zależy to też od linii lotniczych). Tam zmieściły się nasze ubrania, kosmetyki i wszystko co potrzebne dla Janka. W torbie podręcznej miałam ciuszki na przebranie, pieluchy, chusteczki nawilżane, butelkę, mini tubki z musem owocowym i chrupki kukurydziane. Tato przejął wszelkie dokumenty i sprzęt elektroniczny.

blog o parentingu

lato z dzieckiem

Należy pamiętać, że dzieci do 2 roku życia podróżują samolotem na kolanach rodziców. Podczas wejścia na podkład odbiera się specjalną dopinkę do pasów bezpieczeństwa. Podczas startu i lądowania warto podać dziecku coś do picia, co pomaga bezboleśnie przejść przez etap zmiany ciśnienia. Podczas podróży można wstać, przejść się ze znudzonym maluchem po pokładzie, korzystać z tabletu czy telefonu. W toalecie znajduje się też przewijak więc każdą niespodziankę można w prosty sposób rozwiązać. U nas obyło się bez większej awantury, a po 40 minutach lotu Janek zasnął na moich kolanach i obudził się dopiero podczas lądowania. Zafascynowany był widokiem z okna, oglądaniem ziemi z innej perspektywy. Gorzej kiedy byliśmy już nad chmurami. Wówczas spacer po pokładzie okazał się być niezbędną rozrywką.

wózek elodie detils

Sam wózek oddajemy tuż przed wejściem na pokład i odbieramy zaraz po wyjściu z samolotu. Zatem- towarzyszy nam cały okres przed podróżą co daje dużą wygodę i łatwość przemieszczania się z dzieckiem po lotnisku. Warto mieć jednak na uwadze, że raczej nikt nie dba o to, aby wózek podczas transportu pozostał czysty i nieuszkodzony. Trafia on do luku bagażowego wraz z innymi walizkami. Może zostać przygnieciony, obdarty itp.  Ogromną zaletą jest więc posiadanie pokrowca, który zabezpieczy cały sprzęt. Dobrze jest też, kiedy wózek składa się szybko, do niewielkich rozmiarów, by wszystko odbywało się sprawnie. W akcji uczestniczy jedna osoba, gdyż druga trzyma w tym czasie dziecko na rękach.

recenzja-wózka-elodie-details

Wózek Elodie Details to dobry wybór dla wszystkich szukających wysokiej jakości wózka-parasolki na wakacje z dzieckiem. Nowoczesny, skandynawski styl ucieszy oko najbardziej wymagającego rodzica. W zestawie otrzymujemy też pokrowiec podróżny (nie spotkałam się, aby jakikolwiek inny wózek zaopatrzony był w taki dodatek). Na pochwałę zasługuje głębokie siedzisko i długie oparcie. Dzięki temu nawet wysokie maluchy mogą liczyć na wygodę. Wózek rozkłada się do spania, ma też regulowany podnóżek. Uzyskujemy zatem spore miejsce do odpoczynku. O komforcie dziecka świadczy jego długość drzemki, a Janek w Elodie Details śpi około dwóch godzin w ciągu dnia.

recenzja wózka elodie details

Ogromną zaletą wózka jest przedłużana budka, która pozwala na prawie całkowite osłonięcie dziecka od wiatru, czy słońca. Na górze znajduje się też okienko. Mamy więc dobrą cyrkulację powietrza i podgląd na malucha. Od strony rodzica znajduje się kieszonka na telefon, klucze, czy inne małe elementy. Na bocznej części stelaża zamontowana została rączka, co pozwala na przenoszenie złożonego sprzętu jedną ręką.

Materiał jest dobrej jakości, nadaje się do miejscowego czyszczenia. Wszelkie plamy schodzą przy użyciu gąbki z wodą i delikatnym detergentem.

wakacje samolotem z dzieckiem

Stalowa rama, skórzane rączki i perfekcyjnie dobrane dodatki nadają odpowiedni wygląd i charakter. Ha! Wózek zwraca uwagę każdego. Trudno o drugi taki 🙂

Kosz na zakupy jest spory jednak należy pamiętać, że po całkowitym rozłożeniu siedziska nie ma do niego już dostępu.

Wózek dobrze radzi sobie na równym podłożu. Trudniej jeździ się w terenie, choć nie jest to zabronione. My nie rezygnowaliśmy z żadnego miejsca. Spacerowaliśmy na plaży i brzegiem morza. W parku i po trawie. Czasem z mniejszym, a czasem większym trudem. Coś za coś. Jednak na typowo górskie wyprawy zabrałabym nasz terenowy Stokke Trailz.

opinia wózka elodie details

Podsumowując- wakacje samolotem z półtorarocznym dzieckiem nie muszą oznaczać dramatu. Wcześniej przemyślane rozwiązania i dobrze dobrane akcesoria pozwolą na całkiem bezstresowe pokonanie podróży. Dobry i wygodny wózek to podstawa na takim wyjeździe. A bonusem jest dobra pogoda, morski klimat i kilka dni beztroskiej zabawy.

Wózek do kupienia TUTAJ

blog parentingowy

elodie details

 

6 komentarzy

  1. Karina

    31 lipca 2017 at 13:27

    Podziwiam lot z dzieckiem samolotem,chyba bym się nie zdecydoała?! A o tym nie widziałam „należy pamiętać, że dziecko do 2 roku życia podróżują samolotem na kolanach rodziców”… Wiele się dowiedziałam z Twojego wpisu 😉

    1. Izabela

      1 sierpnia 2017 at 16:12

      Przepraszam za literówkę. Już poprawiłam 🙂

  2. Mama-Kasia

    12 sierpnia 2017 at 11:15

    My lecieliśmy 10h na Dominikanę z małym – o dziwo zniósł podróż rewelacyjnie, chociaż przyznam, że baaardzo się tego bałam, patrząc wcześniej na inne dzieci 🙂

  3. Avenlin

    14 sierpnia 2017 at 19:38

    Na niektórych lotniskach wózek można nadać z bagażem rejestrowanym a na podróż do bramki wykorzystać sprzęt dostępny na lotnisku 🙂 Polecam bo to jednak wygodne! Moja córka miała niecałe pół roku podczas pierwszej podróży samolotem a ja przed wylotem stresowałam się, że coś nie będzie jej pasowało i całą trasę będzie płakać. Mąż uspokoił mnie wtedy tekstem, żebym dała spokój bo w trakcie lotu i tak nas nie wyproszą 😀

  4. Logopeda

    17 sierpnia 2017 at 08:41

    Jak widać lot z dzieckiem bywa trudny, ale wcale nie jest niemożliwy! Wspaniale, że się na to zdecydowałaś i że zechciałaś podzielić się z innymi swoimi doświadczeniami. Myślę, że będziesz inspiracją dla wielu młodych matek, które stoją przed dylematem: lecieć czy nie lecieć. Pozdrawiam!

  5. Alice

    22 września 2017 at 12:36

    Twój artykuł dodaje otuchy. Pierwszy raz lecę z dzieckiem i bardzo się tego boję. Wspominam, jak leciałam sama i jak męczące były krzyczące kilka godzin dzieci. Chciałabym możliwie ułatwić maluchowi tę podróż, żeby nie męczył się choćby od zmiany ciśnienia. A już jedną odprawę przemęczyłyśmy, tylko wtedy nam odwołali samolot. Teraz drugie podejście, mimo że dostałam odszkodowanie za odwołany lot to i tak teraz jest jeszcze bardziej stresujące. 🙂 Dzięki za wpis!

Leave a Reply