Dziecko, Fajne rzeczy i gadżety, Wyprawka

Stokke Trailz- perfekcja czyni mistrza

Wybór wózka to trudna decyzja przyszłego rodzica. Odkąd na świecie pojawia się nasze ukochane maleństwo spędzamy wspólnie każdy dzień. Codziennie razem w towarzystwie… wózka. To dlatego tak ważne jest aby wybrać ten najlepszy, najbardziej odpowiedni i dostosowany do naszych potrzeb. Wózek musi wiele przetrwać i służyć długi czas. Bardzo trudno jest dokonać decyzji będąc świeżo upieczonym rodzicem. Nie sposób wówczas uwzględnić każdego aspektu, który może okazać się kluczowy w przyszłości. Zwrócić uwagi na detale, stanowiące często ważny element podczas użytkowania. Wózek Stokke zaspokoi oczekiwania nawet najbardziej wymagającego rodzica, został niesamowicie przemyślany i dopracowany, o czym przekonacie się w dalszej części wpisu.

stokke trailz opinia

Mówi się, że nie ma wózków idealnych, są jednak do tego ideału bardzo zbliżone. Jednym z nich jest Stokke Trailz– wózek, który spełnił moje największe oczekiwania. Bardzo żałuję, że nie zdecydowaliśmy się właśnie na ten model od początku. Choć przynajmniej teraz, bogatsza w doświadczenia, mogę Wam przybliżyć dlaczego przewyższa inne wózki.

stokke trailz opinia

Dopiero odkąd korzystamy z wózka Stokke, zrozumiałam filozofie marki- wzmacnianie więzi między dzieckiem i rodzicem. Wózek to wynalazek ludzkości. Kiedyś, niemowlęta noszone były na rękach i w chustach, co zapewniało stały kontakt fizyczny ze swoim opiekunem. Obecnie pomocnikiem rodzica jest wózek, który tą bliskość również może choć trochę zapewnić. A różnicę poczułam od razu, tym bardziej, że w naszym poprzednim Cameleonie synek siedział bardzo nisko.

stokke trailz opinia

Detale, czyli to, co wyróżnia markę Stokke. Dla mnie zawsze liczyły się szczegóły, bo to one świadczą o jakości. Wszystkie elementy wózka Stokke są perfekcyjnie dopracowane, a przemyślana konstrukcja zwiększa komfort użytkowania, zapewniając tym samym spektakularny wygląd.

stokke trailz bliskość matki i dziecka

Budka wózka

Dopracowana w najmniejszym szczególe. Totalne przeciwieństwo budki wózka Bugaboo. Dość duża, z daszkiem przeciwsłonecznym, który po całkowitym jej złożeniu nadaje budce estetyczny wygląd (maskuje i niweluje nadmiar materiału, który często nie tylko brzydko wygląda ale też zajmuje miejsce dziecku).

budka stokke

Duża budka, z daszkiem przeciwsłonecznym, który po całkowitym jej złożeniu nadaje budce estetyczny wygląd

Budka posiada regulowaną wentylację, której ustawienie zmienia przy pomocy dwóch zamków lub napy, widocznej na tapicerce. Możemy ją też wykorzystać, aby zapamiętać wcześniejsze ustawienie budki. Wówczas, przy ponownym jej rozłożeniu, otworzy się właśnie w wybranej uprzednio pozycji. Budka mocowana jest do stelaża przy pomocy specjalnych uchwytów oraz zamka. Zapewnia to szybki jej demontaż w celu wyprania lub zmiany tapicerki. Wszystkie zamki oraz napy posiadają wygrawerowane logo marki, a po jednej ze stron obecna jest także odblaskowa metka Stokke. Dzięki takiej konstrukcji budka spełnia swoje zadanie, stanowiąc przy tym element dekoracyjny wózka.

blog parentingowy

Regulowana wentylacja, której ustawienie zmienia przy pomocy dwóch zamków lub napy.

 

Siedzisko spacerowe

Tapicerka siedziska jest bardzo starannie odszyta, a idealnie naciągnięty materiał dodaje szyku i elegancji. Wysokogatunkowa tkanina pozwala na miejscowe czyszczenie oraz pranie w pralce (40 stopni). Wiem jakie to jest ułatwienie, a im dziecko starsze, tym bardziej się je docenia. Maluch w wózku zjada przekąski, a że Stokke z powodzeniem zastępuje krzesełko do karmienia– również obiady w restauracji. W celu wyprania wystarczy zdjąć pokrowiec, który przytwierdzony jest za pomocą zamka i nap.

Siedzisko zaopatrzone jest w pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa, o trójstopniowej regulacji wysokości. Posiadają też one zdejmowane ochraniacze, aby zwiększyć wygodę malucha. Możemy również pozostawić zapinanie jedynie w trzech punktach, co sprawdzi się przy mało aktywnym jeszcze dziecku. Obszycia otworów na pasy oraz ich wykończenie to mistrzostwo. Mimo, że wcześniejszy nasz wózek również należał do grupy premium, nie był tak dopracowany.

wózek stokke opinia

Po tylnej stronie siedziska znajduje się odblaskowe logo Stokke, co nie tylko fachowo wygląda, ale też zapewnia bezpieczeństwo.

odblaskowe elementy stokke

Odblaskowe elementy dbają o bezpieczeństwo matki i dziecka.

Wkładka dla małego dziecka, dołączona do siedziska spacerowego– o jakże mi jej wcześniej brakowało! Stanowi wybawienie, kiedy dziecko jeszcze samodzielnie nie siedzi, a już denerwuje się na spacerach w gondoli. Pozwala ona zatem na wczesne wożenie niemowlaka w kubełkowym siedzisku spacerowym. Nasz poprzedni wózek również posiadał tego typu siedzisko, jednak wkładka dla mniejszych dzieci nie była w zestawie. Zmuszeni byliśmy do przedłużenia czasu korzystania z gondoli, a przy awanturującym się dziecku nie było to proste.

Dodatkowym atutem jest regulacja pozycji siedziska spacerówki za pomocą jednego przycisku, dostępnego z dwóch stron wózka. Wszystko odbywa się zatem bardzo sprawnie, przy pomocy jednej ręki. Siedzisko możemy montować przodem lub tyłem do kierunku jazdy, a zmiany dokonujemy w każdej chwili (mi zdarzyło się nawet na spacerze). Przy montowaniu na stelaż prawidłowe przytwierdzenie poza charakterystycznym kliknięciem potwierdza również zielone kółeczko z jednej i drugiej strony (co daje pewność i bezpieczeństwo).

blog o macierzyństwie

Przycisk umożliwiający wypięcie siedziska spacerowego oraz zielona kontrolka, potwierdzająca prawidłowe przytwierdzenie do stelaża.

Siedzisko spacerowe zaopatrzone jest w pałąk, który zapewnia ochronę i wygodę dziecku. Jego pokrowiec również można szybko i łatwo zdjąć (wystarczy odpiąć zamek) w celu wyprania w pralce (30 stopni).

blog o macierzyństwie

Pałąk posiada zdejmowany pokrowiec.

Podnóżek

Z regulacją wysokości (wcale nie jest to standard obecny we wszystkich wózkach). Zapewnia nie tylko komfort dziecku, lecz stanowi również pomoc dla rodzica. Maleństwu nie wiszą bezwładnie nóżki, dzięki czemu nie spadają mu buciki. Do tego dużo łatwiej otulić maluszka kocykiem w chłodniejszy dzień, gdyż można go podwinąć, a całość podtrzymuje właśnie podnóżek. Zmianę pozycji podnóżka dokonuje się przy pomocy jednego przycisku, znajdującego się od jego spodniej strony. Możliwy jest też jego całkowity demontaż.

blog młodej mamy

Stelaż

Stabilny i mocny stelaż umożliwia spacer w terenie, na różnej, często trudnej nawierzchni. Nie ma mowy o trzeszczeniu podczas pokonywania dziur. Duże pompowane koła i wzmocniona amortyzacja zapewniają dziecku łagodną podróż. Konstrukcja umożliwia zatem spacer na łonie natury, jak i świetnie sprawdza się w miejskim zgiełku. Lawirowanie między wieszakami w galerii to żaden problem. Obrotowe koła przednie zapewniają idealną zwrotność i łatwość prowadzenia. Dodatkowo każde z nich można zablokować lub zdemontować np. w celu wyczyszczenia. Po prawej stronie na dole stelaża znajduje się hamulec w kolorze pomarańczowym, który obsługuje się lekko i praktycznie.

blog parentingowy

Duże, pompowane koła to ogromna zaleta wózka terenowego.

Wózek posiada oczywiście regulowaną rączkę (od 87 cm do 114cm licząc od podłogi). Co prawda nie jest ona przekładana, jednak rekompensuje to możliwość przekładania siedziska spacerowego. Wyprofilowanie przycisków umożliwiających jego wypięcie jest tak zaprojektowane, że całość bezpiecznie leży w dłoni, co z kolei pozwala na przepinanie siedziska w każdej chwili.

Stelaż zaopatrzony jest w dodatkowe uchwyty na akcesoria (np. specjalne kółka na torbę). Mimo, że konstrukcja wizualnie sprawia wrażenie dość topornej, w rzeczywistości wózek jest bardzo poręczny, a rozmiarem nie przewyższa naszego poprzednika (mimo, że na pierwszy rzut oka tak właśnie to wygląda). Bardzo wygodny system składania wózka Stokke, przychylny szczególnie dla wysokich osób sprawił, że mój dwumetrowy mąż wychwala go nad niebiosa (wózek składa się w literę A, nie wymaga od nas schylania się do poziomu podłogi). Podobnie sprawa wygląda podczas rozkładania.

blog parentingowy

Uchwyty na stelażu umożliwiający zawieszenie torby

Kosz na zakupy

Duży, a wręcz ogromny kosz pozwala zabrać ze sobą wszystko, co potrzebne mamie i dziecku. Koc na piknik, torba z żywnością to nie problem. Kosz pomieści jeszcze dużo więcej. Do tego wykonany jest z wodoodpornego materiału, a każde zabrudzenie schodzi po przetarciu szmatką. Trzy niewielkie otwory służą jako odprowadzenie wody (np. stopniałego śniegu). Po obu stronach znajdują się odblaskowe elementy, co zwiększa bezpieczeństwo mamy i dziecka podczas spacerów w pochmurne dni.

blog o macierzyństwie

Zalety tego modelu wózka znacznie przewyższają wady, które oczywiście zawsze się znajdą. W tym przypadku:

  1. Podczas wkładania i wyjmowania dziecka konieczne jest całkowite wypięcie pałąka. Znacznym ułatwieniem byłoby, gdyby był on przekręcany. Choć oczywiście można się bez tego obejść.
  2. Rączka wózka wykonana jest z miękkiego tworzywa, które można ubrudzić lub odkształcić w bagażniku (jeżeli podczas przewożenia coś ciężkiego o ostrych krawędziach będzie uciskać na rączkę).
  3. Dość duża jak na wózek spacerowy (13,6 kg), choć nie jest wcale wygórowana jeśli spojrzeć na to, że jest to wózek terenowy.
  4. To już oczywiście kwestia względna. Ten model zdecydowanie wart jest swojej ceny, a jakość widać na pierwszy rzut oka.

 

Stokke Trailz to wózek dla bardzo wymagających rodziców, którzy zwracają uwagę zarówno na bezpieczeństwo i komfort dziecka, jak i jakość i design. Każdy szczegół jest tutaj niesamowicie dopracowany i przemyślany. Wszystko po to, aby maksymalnie ułatwić codzienne użytkowanie, a przy tym zapewnić wygodę matce i dziecku. Polecam każdemu, niezależnie od miejsca zamieszkania. Wózek ten dostosowuje się do rodzica i ułatwia mu życie. A przy tym cieszy oko i zachwyca. Nie ma mowy o niedoróbkach, wózek Stokke to zdecydowanie najpiękniejszy wózek z dostępnych na rynku.

blog o macierzyństwie

blog parentingowy

popularny blog o dziecku

 

Chciałabym Wam pokazać absolutnie wszystkie możliwości tego wózka, jednak nie sposób tego zrobić w jednym poście. Zatem ciąg dalszy nastąpi…

 

 

10 komentarzy

  1. April

    26 października 2016 at 09:55

    Piękny wózek, zastanawiałam się nad wyborem pomiędzy tym modelem a Cameleonem 3 .Wybrałam jednak ten drugi również w wersji limitowanej , głównie ze względu na wagę ( przy pierwszym dziecku wózek Jane Rider dał m w kość).
    Zastanawiam się dlaczego z niego zrezygnowaliście?
    Twój Stokke pojawia się prawie na wszystkich blogach parentingowych i zastanawiam się czy to nie akcja reklamowa producenta?
    Mimo wszystko bardo podoba mi się Wasza wersja kolorystyczna, ale i tak najlepszy jest Jasiek :)Pozdrawiam

    1. Izabela

      26 października 2016 at 10:20

      Wcześniej myślałam podobnie, Stokke choć piękny wydawał mi się po prostu za ciężki. Zdecydowaliśmy się na Cameleona 3. Na początku byłam zachwycona. Czar prysł kiedy wózek zaczął płowieć. Pierwszą zareklamowałam budkę (była dosłownie fioletowa! a wózek używany był tylko 5 miesięcy), później kosz na zakupy. Następnie siedzisko spacerowe. Kiedy okazało się, że budka znów wyblakła i konieczna jest kolejna reklamacja- miałam dość. Jak będzie wyglądał wózek, kiedy okres gwarancji minie? Jak tak renomowany producent, jakim jest Bugaboo może pozwolić sobie na tak tandetne materiały? Do tego doszły inne aspekty np. bardzo trudna jazda w terenie i kostce brukowej. Powiedziałam dość, musimy zdecydować się na porządny wózek, który wytrwa kilka lat i będzie się nadawał w każdy teren. Dlaczego Stokke? Wózek Stokke od zawsze mi się podobał. To, że występuje na wielu blogach parentingowych spowodowane jest pewnie designem (nie ma drugiego tak zachwycającego modelu, jednocześnie funkcjonalnego i dobrego jakościowo). Po prostu każdy chce go mieć.

  2. April

    26 października 2016 at 12:47

    Dziękuję za odpowiedź.
    Zamówiłam kolor grey mellange, będzie jaśniejszy niż Wasz. Może problem wynikał ze zbyt ciemnego materiału? Sama nie wiem.Mam nadzieję,że ten problem mnie ominie.
    Wózek powinien przyjść w tym tygodniu, więc dokładnie go obejrzę i zastanowię się.
    W Stokke właśnie nie przemawia do mnie wysokość siedziska, później kiedy dziecko będzie samodzielne wiem,że ciągłe podnoszenie go do takiej wysokości aby umieścić w wózku będzie dla mnie uciążliwe. Waga wózka też jest dla mnie minusem, wciąganie go na pierwsze piętro na pewno nie będzie łatwe, do tego maluch i zakupy :/ Czytałam jeszcze, że w tym modelu stokke uchwyt mocujący pasy jest z plastiku i zdarza się,że pęka i maluch może wypaść z siedziska.
    Mimo wszystko podobają mi się oba, mam nadzieję, że bugaboo dla nas i tak pozostanie lepszym wyborem
    ( tylko żeby uniknąć usterek ) .

    1. Izabela

      26 października 2016 at 18:21

      Moja koleżanka ma wersję beżową Cameleona 3 i również wyblakł. Nie tak bardzo jak nasz (nie nastąpiła zmiana koloru a zmiana odcienia), a używany jest od 5 miesięcy. Ja już więcej nie zdecyduję się na Bugaboo. Co do wysokości siedziska- miałam możliwość korzystania z dwóch skrajnych rozwiązań, gdzie umieszczone jest ono nisko i dość wysoko. Wiem, że wysoka pozycja dziecka w wózku to spore ułatwienie. Maluch na spacerach czasem marudzi, niecierpliwi się, a do domu daleko. Wracałam głaszcząc dziecko po główce lub trzymając w dłoni butelkę. zgarbiona w pół. Później noszenie malucha w domu i kręgosłup wysiada. W Stokke mogę trzymać butlę, poprawić czapkę bez nachylania się. To duży komfort. Teraz to wiem, wcześniej też myślałam inaczej. A zanim dziecko samo będzie wsiadać do wózka… może się okazać, że nie będzie już chciało z niego korzystać. Co do pękania pasów się nie wypowiem. U nas nic takiego nie miało miejsca a korzystaliśmy też z leżaczka i krzesełka do karmienia.

      1. Karina

        24 października 2017 at 11:55

        To jak to w końcu jest? Czy w Trailzie można regulować wysokość siedziska? W Stokke Xplory mamy taką możliwość, wcale nie jest się skazanym na wysoką, tak jak w innych wózkach jest się skazanym na niską. 😉 Nawet jeśli w Trailzie nie ma możliwości regulacji, to apeluję – DROGIE MAMY! NIE DAJCIE SOBIE WMÓWIĆ ŻE TO JEST MINUS! Jeżdżę Stokke prawie 3 pełne lata. Ile razy obniżyłam siedzisko? Nie mówię oczywiście o takim sobie jeżdżeniu siedziskiem dla zabawy, bo jest to dziecinne proste… 😛 Ile razy obniżyłam siedzisko żeby dziecko w jeździło na takiej wysokości? Na pewno nie więcej niż dwa razy. DWA RAZY. Nie więcej. O czymś to świadczy, no nie? A wcale nie jestem wysoka, 170 z groszami. 😉 Większe dziecko (2+) spokojnie się wdrapie nawet na najwyżej ustawione siedzisko – przetestowaliśmy.

        I jeszcze drugie pytanie o Trailza – czy on ma ten zbawienny w wielu sytuacjach tryb dwukołowy? Na stronach producenta i sklepów nie umiem znaleźć jasnej odpowiedzi na to pytanie.

        Pozdrawiam

        1. Izabela

          26 października 2017 at 22:49

          W Trailzie nie ma regulacji wysokości siedziska. Nie uważam też tego za mankament, a wręcz przeciwnie- nam wysoka pozycja bardzo odpowiada 🙂 Na drugie pytanie nie odpowiem bo nie wiem, o co chodzi w trybie dwukołowym. Chyba sama z tego nie korzystam… Czy dobrze rozumiem, że to blokada kół przednich?

  3. April

    26 października 2016 at 20:36

    Wniosek z tego taki, że to co dla niektórych wadą dla innych może okazać się zaletą. Pani znalazła dla Was wózek idealny☺

  4. Edyta

    9 marca 2017 at 13:18

    Witam
    Posiadam wózek Stokke Trailz, faktycznie wygląda super jednak mi trafił się kiepski egzemplarz- trzeszczy aż wstyd na spacer wychodzić, sam skręca, przednie koła wpadają w wibracje a hamulec się zacina. Jestem po dwóch naprawach gwarancyjnych i czeka mnie trzecia jednak tym razem będę domagać się zwrotu pieniędzy. Wózek kosztował sporo w porównaniu z innymi wózkami występującymi na rynku i powiem szczerze nie jest wart tej sumy.

    1. Izabela

      9 marca 2017 at 20:40

      My od początku nie mieliśmy żadnych problemów z wózkiem. Nawet koła pompowaliśmy tylko raz bo nie było potrzeby częściej. Nic nie skrzypi/trzeszczy, a używamy go już pół roku. Sama miałam porównanie do naszego wcześniejszego Bugaboo, gdzie jakość materiałów nie była tak wysoka jak w przypadku Stokke. Do tej pory nie mam zastrzeżeń. Przykro mi, że trafiłaś na taki wadliwy model.

  5. Malwina

    18 czerwca 2017 at 14:22

    A czy któraś z was używała może wózka Vicco od Adamexu? Zrobił na mnie ogromne wrażenie podczas oglądania w sklepie i jestem bardzo bliska jego zakupu. Ma wszystko to czego szukam – żelowe koła, dużą gondolę i bardzo dobrą amortyzację. Co myślicie o tym wózku? Będę wdzięczna za pomoc. 🙂

Leave a Reply