Fajne rzeczy i gadżety, Pokoik Janka, Wyprawka

Perfekcyjny miś- perfekcyjny prezent

Pewnie jak każda przyszła mama, szukam porad i opinii dotyczących opieki nad maleństwem. Czytam posty innych blogerek, które rozpoczęły już swoją przygodę z macierzyństwem i również dzielą się swoimi doświadczeniami. Szczególnie zwracam uwagę na tak zwane listy ‚must have’, czyli wszystko to, co okazało się niezbędne w pierwszych tygodniach życia dziecka. Właśnie na takich listach bardzo często pojawiał się WHISBEAR. Prawda, wygląda nietypowo. Ale co w nim jeszcze takiego niezwykłego? Czy trzeba dziecku kupować specjalnego misia?

Sama, nie miałam pojęcia o istnieniu takiego misia jak WHISBEAR. Nie wiedziałam też, jak bardzo może on być niezbędny dla maleństwa w pierwszych dniach jego życia. No i jak może pomóc świeżo upieczonej mamie. Postanowiłam więc, że i on znajdzie się na naszej liście wyprawkowej. I Jest już z nami! Pierwszy towarzysz Janka. Przyjedzie też z tatą do szpitala!

Dlaczego jest tak niezwykły? Bo ma serce, które szumi, jak serce mamy! Jest to dźwięk, który słyszy maluszek przez cały czas będąc w brzuszku mamy. Kojarzy mu się z ciepłem i bezpieczeństwem. Dajmy więc maluszkowi poczuć się tak również, jak będzie już z nami! WHISBEAR jest też bardzo mądrym misiem, bo wyłącza się sam po 40 minutach, a gdy dziecko się obudzi i zacznie płakać, on ponownie zacznie naśladować szum serca. Myślę, że będzie naszym stałym towarzyszem w domu i w podróży. Jak się spisze- na pewno Wam opowiem. Zobaczymy, czy Janek też go pokocha.

Jak tylko dojechał nasz Whisbear, nie mogłam się doczekać kiedy go dotknę! Otwieram paczkę, a tam… kartonik, podpisany, specjalnie dedykowany dla niego.

whisbear opinia

Pudełko dedykowane dla Szumiącego Misia

Otwieram dalej… biały papier ochronny, idealnie osłaniający gadżet. Umocowany przy pomocy turkusowych naklejek z sercem. W moim kartoniku, obok leży też otulacz dla Janka, który został zamówiony razem z misiem. Zapakowany równie perfekcyjnie, do tego owinięty wstążką! O otulaczu, jego zastosowaniu napiszę później. Ale prezentuje się równie znakomicie, jak sam Miś.

Zaraz po otwarciu pudełka...

Zaraz po otwarciu pudełka…

szumiś opinia

Whisbear, otulacz i certyfikat

Ochrona szumisia- biały papier i naklejki z elementem serca

Ochrona Whisbear’a- biały papier i naklejki z elementem serca

Whisbear dodatkowo zapakowany jest w specjalny woreczek (w kolorze misia). Zapewnia on dodatkowe zabezpieczenie przed zabrudzeniem. Woreczek możemy też wykorzystać zawsze do innych celów np. jako pokrowiec na pieluszki. Ja zawsze staram się dbać o ład i porządek, a tego typu dodatki umożliwiają segregację akcesoriów dla niemowlaka.

pomysł na prezent dla przyszłej mamy

Whisbear w pokrowcu

Wreszcie możemy ujrzeć nasz skarb!

Wreszcie możemy ujrzeć nasz skarb!

pomysł na prezent na babyshower

Każdy element ma metkę, potwierdzającą, że jest to oryginalny Whisbear.

Zestaw w całej okazałości

Zestaw w całej okazałości

Wykonanie misia jest znakomite! Zresztą tak samo jak i jego zapakowanie! Uważam, że firma może być dumna, wysyłając klientowi taki produkt. Od razu wiadomo, że mamy do czynienia z czymś prestiżowym, z zabawką z wyższej półki. Polecam, szczególnie jeśli szukacie prezentu na Baby Shower! Każda mama powinna mieć Whishbear’a! Prócz swojej funkcjonalności, stanowi idealną ozdobę łóżeczka Janka. A przecież tam będzie spędzał większość czasu z naszym synkiem. Whisbear jest zabawką wyprodukowaną w całości w Polsce! Wszystkie elementy, włącznie z szumiącym urządzeniem, powstają w naszym kraju. Ja sama wspieram polskich producentów, doceniam ich jakość i pomysłowość. Dotychczas, nie mam im nic do zarzucenia.

Whisbear zawieszony na łóżeczku

Whisbear zawieszony na łóżeczku

Whisbear w pokoiku Janka. Całość zaprezentuję już niebawem!

Whisbear w pokoiku Janka. Całość zaprezentuję już niebawem!

 

Niezwykłego, Szumiącego Misia kupicie TUTAJ

1 Comment

  1. Otulanie- uspokaja, ułatwia sen, zmniejsza objawy kolki... Dlaczego warto sięgnąć po otulacz? - Home and Baby

    13 października 2015 at 14:21

    […] otulacz przyjechał do nas wraz z szumiącym misiem. Zresztą posiada też identyczną nazwę WHISBEAR. Wydaję się być tym idealnym dla naszego […]

Leave a Reply