Bez kategorii, Dziecko, LIFESTYLE, Zdrowie i pielęgnacja

Ulubione danie Janka- przepis

Janek uwielbia makaron pod każdą postacią. Wyławia go z każdej zupy, podkrada mamie z talerza i aż się trzęsie kiedy to ugotowany makaron czeka na podanie z rosołem. A jeśli owy makaron z sosem bolońskim matka ugotuje to już mamy wyśmienity obiad. Dla dziecka przygotować należy jednak takie danie osobno, bez smażenia i dodatkowych przypraw. Zdradzę Wam dzisiaj pewien przepis- Makaron z sosem bolońskim z cukinią i marchewką- smacznie i zdrowo. Posiłek ten smakuje wyśmienicie, a nie zawiera ani szczypty soli. Zasługą są przyprawy i proces gotowania mięsa oraz warzyw (na parze). Same skosztujcie to danie! Polecam ten przepis również wszystkim tym, co dbają o linię.

obiadek dla dziecka

 

Składniki:

  • jedna mała cukinia,
  • jedna marchewka,
  • kawałek mięska do zmielenia (lub już zmielone dobrej jakości),
  • natka pietruszki,
  • świeża bazylia,
  • pół szklanki przetartych pomidorów (ja kupuję Passatę z Biedronki)
  • makaron (do wyboru)
  • łyżka oliwy z oliwek
przepis na obiadek dla rocznego dziecka

-„Mamo, czy to na pewno już wszystkie składniki???”

 

Przygotowanie:

Mięso umyć i zmielić. Marchewkę obrać, zetrzeć na tarce. Mięso wraz z marchewką gotować na parze przez 15 minut. W tym czasie obrać cukinię, wydrążyć z gniazd nasiennych i zetrzeć na tarce (średnie oczka). Następnie dołożyć do parowaru i gotować jeszcze 10 minut.

W garnuszku zagotować przetarte pomidory. Gotować około 5 minut, następnie dołożyć mięso z warzywami. Całość rozdrobnić widelcem (ugotowane mięso mielone jest posklejane), gotować jakieś 3 minuty. Dołożyć posiekaną natkę pietruszki, bazylię i oliwę z oliwek.

Tak przygotowanym sosem zalewamy świeżo ugotowany makaron. Podajemy maluszkowi po osiągnięciu optymalnej temperatury 🙂

obiadek dla dziecka rocznego

obiadek po pierwszym roku

Warzywa na parze gotowane…

obiadek dla dziecka

Sos i makaron. Jeszcze zioła i gotowe!

obiadek dla roczniaka

Ale pyszne!

 

8 komentarzy

  1. Ola

    8 marca 2017 at 09:29

    czy naczynia Don by Deer jednak się nie sprawdziły?

    1. Izabela

      8 marca 2017 at 22:38

      Sprawdziły się i to bardzo.To były jedyne naczynia, które mieliśmy dla synka. Używane codziennie nie wyglądają już tak pięknie jak nowe… Od mieszania łyżeczką bardzo się porysowały (właściwie to nie używam do tego celu łyżeczki plastikowej tylko klasyczną i to chyba jest główna przyczyna). Myłam je też w zmywarce i guma pod spodem, zapobiegająca przesuwaniu częściowo się odkleiła. Ale nie panikuję z tego powodu- w końcu używamy ich prawie rok. Zdecydowałam się więc teraz na dużą ilość zwykłych talerzyków plastikowych bo potrzebne są już podczas każdego posiłku 🙂

      1. Ola

        9 marca 2017 at 12:30

        Ja także kupiłam naczynia Done by Deer (trochę pod wpływem Pani opinii) a dopiero później poczytałam sobie o melaminie.Jak się okazuje nie jest ona tak do końca bezpieczna…

        1. Izabela

          9 marca 2017 at 20:36

          Mimo wszystko mam zaufanie do skandynawskiej firmy Done by Deer, ich produkty są całkowicie przyjazne i bezpieczne dla dziecka. Bardziej przerażają mnie właśnie plastiki z Ikea, bo nie wiadomo właściwie co to za tworzywo….

  2. Marta

    8 marca 2017 at 10:43

    Super! Uwielbiamy takie przepisy:) proste, zdrowe i smaczne ♥

    1. Izabela

      8 marca 2017 at 22:38

      Cieszę się! 🙂

  3. Aneta

    13 marca 2017 at 11:45

    Ja też w temacie zastawy: jakie sztućce są częściej w użyciu – te plastikowe czy metalowe? I jaki kubeczek na codzień? Też myślałam o done by deer.
    P.S. A danie mnie zainspirowało – mam cukinię w lodówce, więc będzie jak znalazł! 🙂

    1. Izabela

      13 marca 2017 at 22:00

      U nas sprawdzają się sztućce i plastikowe i metalowe. Właściwie wszystkie które kupiłam i używamy ich naprzemiennie. Kubeczek z Done by Deer jest rewelacyjny- mamy już trzy aby nie trzeba było myć jednego co chwilę. Danie naprawdę polecam- ostatnio gotuję je przynajmniej raz w tygodniu 🙂

Leave a Reply