5 zasad, których musisz przestrzegać odwiedzając świeżo upieczoną mamę

LIFESTYLE, Zdrowie i pielęgnacja

5 zasad, których musisz przestrzegać odwiedzając świeżo upieczoną mamę

Niby każdy TO wie, a jednak mało osób stosuje się do tych kilku podstawowych zasad. Nie chodzi tutaj o wytykanie błędów, a uświadamianie innych by każdy czuł się komfortowo i bezpiecznie. Mówiąc bezpiecznie myślę przede wszystkim o dziecku, które to w pierwszych tygodniach życia nie ma jeszcze w pełni wykształconej odporności, a zbyt intensywne bodźce są przyczyną rozdrażnienia i płaczu. Czasem nieświadomie zapominamy o tym, narażając młodych rodziców na ogromny stres i ciężkie noce. Urodziłaś i spodziewasz się gości? Podeślij im moje 5 zasad, a wszystkim to zapewni spokój i wyjdzie na zdrowie 🙂

1. TYLKO ABSOLUNIE ZDROWI goście.

Co to oznacza? Całkowity brak jakichkolwiek objawów infekcji (kataru, kaszlu, wysypki, zapalenia spojówek, opryszczki itp.) Nawet pokasływanie tylko z samego rana, po nocy może oznaczać rozwijającą się infekcję wirusową, a kilka krostek być pierwszym objawem choroby zakaźnej. Nie bagatelizujmy więc ich! Nie wspominam o podwyższonej temperaturze ciała, bólu głowy, gardła i złym samopoczuciu- to jest oczywiste. Dodatkowo brak kontaktu z osobą chorą na kilka dni przed wizytą. Musimy wiedzieć, że człowiek często zaraża na 1-3 dni przed pojawieniem się pierwszych objawów. Wówczas odwołajmy więc odwiedzimy, a być może ocalimy maluszka przed pobytem w szpitalu. Pamiętajmy! To co dla nas może być zwykłym przeziębieniem (katar, pokasływanie) dla noworodka oznaczać może ciężką chorobę i pobyt w szpitalu (nawet na oddziale intensywnej terapii). Myślę, że nikt nie chciałby się przyczynić do takiej sytuacji. Chciałabym też zaznaczyć, że na odwiedziny lepiej nie zabierać dzieci w wieku przedszkolnym i żłobkowym. Niestety u takie maluchy mogą trwać w permanentnej infekcji (jedna przechodzi w drugą). Sami rodzice zresztą często skarżą się, że pierwsze lata w placówce to jedna, niekończąca się choroba. Nie mówiąc o rotawirusach, czy ospie wietrznej, które to dla noworodka mogą być śmiertelnie niebezpieczne. Pamiętajmy! Dziecko może zarażać nawet na 3 dni przed wystąpieniem objawów i pozornie zdrowe, rozsiewa drobnoustroje. Zatem noworodek do 6 tygodnia życia(pierwszego szczepienia), nie powinien mieć kontaktu z innymi dziećmi (szczególnie w okresie infekcyjnym).

2. UMYJ RĘCE.

Niby oczywiste, a jednak nie dla wszystkich. Myślę, że pandemia nieco zwiększyła świadomość i konieczność mycia rąk jednak nadal zdarza się niektórym zapomnieć. Zatem przypominam raz jeszcze- wchodzisz do domu w którym jest małe dziecko, rozbierasz się i pierwsze co robisz to idziesz umyć ręce. Nawet jeśli przychodzisz bezpośrednio ze swojego domu- pomyśl ile rzeczy musiałeś dotknąć? Kluczyki, kierownica samochodu, domofon, przycisk w windzie itd. Na tych wszystkich przedmiotach są miliardy bakterii, na które zazwyczaj układ odpornościowy dorosłego człowieka zdążył się już uodpornić. Układ odpornościowy noworodka nie. Wszystko to co mamy na dłoniach jest potencjalnym zagrożeniem dla małego dziecka.

3. NIE DOTYKAJ. NIE CAŁUJ.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak bardzo denerwuje młodą mamę, kiedy ktoś dotyka jej dziecko. Maleństwo jest bardzo wrażliwe na nowe zapachy i dźwięki (dotyczy to także głosu), a każdy bodziec może być dla niego powodem do płaczu, rozdrażnienia, a nawet kolki. Starajmy się więc zachować dystans i zapewnić spokój maleństwu. A całusy na przywitanie? Pamętajmy, że każdy z nas ma w nosie oraz w gardle bakterie. To taki osobisty mikrobiom. Noworodek florę bakteryjną nabywa od swoich rodziców, a nowe patogeny są dla niego obce i niebezpieczne. Lepiej więc popatrzeć na nowonarodzone maleństwo z góry, a na przytulanie słodkiego bobaska przyjdzie jeszcze czas. Podczas odwiedzin unikajmy też głośnego śmiechu i hałasu. Słyszałam już, że noworodkowi nie przeszkadzają dźwięki. Absolutnie się z tym nie zgodzę. Jak wróciłam z Maksiem ze szpitala wzdrygał się i wybudzał na każdy głośniejszy ton. W czasie odwiedzin przez rodzinę był też niespokojny i gorzej spał. Doskonale widziałam po nim, jak wpływają na niego intensywne bodźce z zewnątrz.

4. DOSTOSUJ GODZINĘ.

Po porodzie doba zaczyna się wcześnie i wcześnie kończy. Zdaję sobie sprawę, że każdemu pasuje po pracy czyli koło 17 albo w weekend po południu. Z tym, że to zarówno rodzice, jak i goście, muszą dostosować się do maleństwa. Najlepszą godziną dla takiego dziecka jest wczesne południe. Im bliżej wieczora, tym maluch bardziej zmęczony i marudny. Problemy brzuszkowe, marudzenie i popłakiwanie najczęściej mają miejsce właśnie późnym popołudniem, a wówczas maluszek wymaga spokoju i bliskości. Dodatkowo godzina 18 to też pora kąpieli, karmienia i pójścia spać. Nierzadko zmęczona mama kładzie się już wówczas razem z dzieckiem, bo w nocy jeszcze kilkukrotnie przebudzi się na karmienie. Pierwsza całkowicie przespana noc może mieć miejsca za kilka miesięcy (Maksiu ma za chwilę pół roku, a ja nie przespałam od porodu ani jednej nocy). Zatem nie negocjuj godziny odwiedzin, dostosuj się i nie siedź zbyt długo (1,5 h w zupełności wystarczy). Maluch słyszy nowe głosy, czuje też napięcie kiedy mama krępuje się karmić piersią. Wyciąganie kobiecego bufetu przy znajomych nie jest komfortowe (ja nie mam z tym problemu ale są kobiety, które się wstydzą i należy to uszanować). Pamiętajcie- karmi się piersią na żądanie, zatem kiedy dziecko domaga się jedzenia, nie ma czasu na pożegnanie, odprowadzenie do drzwi itd. Przedłużająca się wizyta nie jest też pożądana ze względu na obowiązki, których to młodym rodzicom znacznie przybyło.

5. NIE OCZEKUJ POSIŁKU.

W naszej kulturze gości wita się przy suto zastawionym stole. W przypadku wizyty u młodej mamy role powinny się odwrócić. Kobieta powinna odpoczywać i zajmować się dzieckiem, a nie biegać od kuchni do jadalni i serwować świeżo upieczone ciasto, czy dopiero co zmieloną kawę. Zatem to odwiedzający proponują przed wizytą przyniesienie posiłków, a w czasie odwiedzin sami zajmują się przygotowaniem napojów. Z pewnością młodzi rodzice będą to miło wspominać, a wizyta będzie wyłącznie przyjemnością. Jeżeli wybierasz się do siostry lub przyjaciółki w środku tygodnia i chcesz jej dać prezent- ugotuj coś. Uwierzcie, że bardzo trudno jest przygotować obiad mając w domu kilkutygodniowe maleństwo. Każda mama będzie zadowolona, kiedy to ktoś pomyśli właśnie o niej i zaproponuje coś ciepłego do zjedzenia. Rewelacyjnie sprawdzi się słoik domowej, lekkostrawnej zupy. Musimy mieć na uwadze, że kobieta po porodzie zazwyczaj karmi piersią, a maluszek może nie tolerować niektórych składników. Najrozsądniej jest zapytać i dostosować menu do potrzeb mamy i dziecka.

Krępujące jest zwracanie uwagi gościom. Niezręcznie jest wyprosić najbliższą rodzinę, która sądzi, że katar to nie choroba. Wiem też jak czuje się młoda mama z pustą lodówką i bliskimi, którzy dłuższy czas nic nie zjedli. Każdy chce uniknąć takich sytuacji. Myślę zatem, że moje 5 zasad powinni przeczytać wszyscy pragnący odwiedzić świeżo upieczoną mamę. W ramach bezpieczeństwa, przypomnienia i psychicznego, matczynego komfortu.

10 komentarzy

  1. Ema fit

    27 kwietnia 2021 at 18:44

    Świetny wpis, stawianie granic to podstawa. Dobrze, aby nasi goście pamiętali o tak z pozoru oczywistych rzeczach.

  2. Promeble

    26 marca 2021 at 10:38

    Stawianie granic jest bardzo trudne, tak samo jak proszenie o rzeczy tak oczywiste jak umycie rąk, nie tylko podczas pandemii. Bardzo ciekawy artykuł!

  3. domlux

    5 marca 2021 at 13:59

    Czasem to bardzo trudne wytłumaczyć komuś, aby nie dotykał brudnymi łapkami naszego dziecka albo, że jego piesek może niekoniecznie być bezpieczny dla niemowlaka i lepiej żeby został w domu, w tym konteście bardzo ważna jest umiejętność stawiania granic.

    1. Izabela

      6 marca 2021 at 22:27

      Dokładnie tak. Dobrze też podesłać przed odwiedzinami znajomych/rodziny taki właśnie wpis. Wówczas jest szansa, że goście dostosują się i przemyślą co wypada, a co nie.

  4. Ela

    5 marca 2021 at 12:53

    Wszystko ujęte w punkt. Dodałam bym jeszcze. Jeśli chcesz podarować prezent wcześniej napisz i spytaj, aby się nie okazało, że doszedł kolejny niepotrzebny bibelot. Szkoda pieniędzy jak również tego, aby nie trafiony bądź zdublowany prezent zalegał.

  5. Żaneta

    4 marca 2021 at 11:34

    Świetne rady. Mam nadzieję, że jak najwięcej osób z nich zechce skorzystać… 😉

    1. Izabela

      6 marca 2021 at 22:24

      Dziękuję <3 i również mam nadzieję, że jak najwięcej osób się z nimi zapozna 🙂

  6. Sylwia

    3 marca 2021 at 08:22

    Nie dla wszystkich jest też oczywiste to jak bardzo nietaktowne jest komentowanie wyglądu świeżo upieczonej mamy… Ja już zdążyłam się nasłuchać : “Ty w końcu urodziłeś czy nie urodziłaś” (odnośnie mojego brzucha 4 dni po porodzie) albo “teraz już chyba nigdy nie schudniesz”….

    1. Izabela

      6 marca 2021 at 22:22

      Oj tak, zgadzam się w 100%

  7. Laurka

    25 lutego 2021 at 11:32

    Super artykuł. Nie każdy zdaje sobie sprawę jak wygląda życie świeżo upieczonych rodziców z noworodkiem w domu i jak bardzo trzeba uważać na takiego malucha. 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *